Uczę PJM od dziesięciu lat

Przez ten czas spotkałam setki osób, które przychodziły na zajęcia z bardzo różnych powodów: z potrzeby zawodowej, z ciekawości, dla lepszego kontaktu z osobami Głuchymi albo po prostu dlatego, że chciały nauczyć się czegoś nowego.

Adrianna Brzoska

Nie jestem rodzimą użytkowniczką PJM. Jestem osobą słyszącą, która od lat uczy się tego języka, rozwija kompetencje i zgłębia jego strukturę. Ukończyłam Filologię Polskiego Języka Migowego na Uniwersytecie Warszawskim. Została mi jeszcze obrona pracy dyplomowej, więc trzymajcie kciuki.

Droga akademicka dała mi jeszcze większą świadomość tego, że PJM to pełnoprawny język, a nie „miganie” po polsku.

Jako filozofka lubię pytać, jak język zmienia to, co widzimy. Chyba właśnie dlatego PJM tak mnie wciągnął.

Uczę PJM, a jednocześnie cały czas sama pozostaję jego uczennicą. Interesuje mnie gramatyka, kultura Głuchych i wszystko to, co dzieje się między ludźmi, kiedy próbują się naprawdę porozumieć.

Dlaczego „PomigajMY”?

Bo nie wierzę w naukę języka polegającą na zapamiętywaniu kolejnych słówek. Chcę, żeby osoby wychodzące z moich zajęć wiedziały, jak zacząć rozmowę, jak zapytać, jak odpowiedzieć i jak zachować się w kontakcie z osobą Głuchą. Przede wszystkim żeby nie bały się zrobić pierwszego znaku.

Na moich zajęciach jest miejsce na błędy, śmiech, powtórki i pytania. Właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa nauka.

Więcej niż praca

Uczę PJM, a jednocześnie sama pozostaję jego uczennicą. Interesuje mnie gramatyka, kultura Głuchych i to, co dzieje się między ludźmi, kiedy próbują się naprawdę porozumieć.

Nie tylko kursy

PomigajMY to także edukacja i zwiększanie dostępności. Współpracuję z osobami prywatnymi, firmami, szkołami, urzędami, szpitalami i organizacjami.

Uczę po swojemu

Konkretnie i praktycznie. Najbardziej lubię moment, kiedy ktoś, kto nie potrafił zamigać własnego imienia, po kilku tygodniach prowadzi pierwszą prawdziwą rozmowę.